Najnowsze aktualności
Las pod okiem naukowca
Las pod okiem naukowca
W leśnictwie Szydłowiec w oddziale 269a, pod czujnym okiem dr hab. inż. Jacka Banach prof. UR w Krakowie, trwają prace związane z tematem badawczym pn. „Poznanie wartości hodowlanej leśnego materiału podstawowego przez testowanie potomstwa”. Projekt nadzorowany jest przez Instytut Badawczy Leśnictwa i prowadzony w trzech głównych ośrodkach nauk leśnych w Polsce, tj. przez Wydziały Leśne: SGGW w Warszawie, Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu i Uniwersytetu Rolniczego im. H. Kołłątaja w Krakowie oraz Instytut Dendrologii PAN w Kórniku. Badania te realizowane są na zlecenie Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych.
W ramach projektu, w sześciu lokalizacjach w Polsce, w tym m.in. w Nadleśnictwie Mielec, została przewidziana uprawa, na której sadzone jest potomstwo drzew matecznych. W tym przypadku konkretnie sosny zwyczajnej, ekotyp sosny rychtalskiej pochodzącej z obrębu Rychtal Nadleśnictwa Syców (woj. dolnośląskie). Drzewa mateczne to osobniki wybrane z drzewostanu, charakteryzujące się wyjątkowymi cechami fenotypowymi, np. prostym gonnym pniem, równomierną koroną itp. Założona uprawa jest otoczona solidnym ogrodzeniem. Ostatecznie znajdzie się na niej 5 tysięcy oznaczonych etykietami sadzonek, pochodzących ze 100 drzew matecznych. Każdy etap powstawania uprawy przebiega zgodnie z planowaną metodyką badań.
Pierwsza uprawa testująca potomstwo drzew matecznych założona w ramach Ogólnopolskiego Programu Testowania Potomstwa (realizowany dla gatunków: buk zwyczajny, modrzew europejski, sosna zwyczajna, jodła pospolita i świerk zwyczajny) została utworzona jeszcze w 2006 roku. Natomiast powierzchnia zlokalizowana w Nadleśnictwie Mielec to już 221 uprawa z kolei.
Celem programu jest sprawdzenie jak poszczególne potomstwa, czyli sadzonki wyhodowane z nasion zebranych ze 100 drzew matecznych, sprawdzają się w zróżnicowanych warunkach środowiskowych. Takich upraw, dokładnie z takim samym zestawem drzew matecznych, zakłada się od 4 do 6, w zależności od celu i testowanego gatunku. Dzięki tym badaniom naukowcy są w stanie zweryfikować możliwości adaptacyjne sadzonek do konkretnych warunków środowiskowych. Otrzymane wyniki pozwalają racjonalnie gospodarować nasionami pochodzącymi z różnych obszarów kraju. Jeśli prowadzone analizy wykażą, że potomstwo konkretnego drzewa czy drzewostanu sprawdza się w różnych warunkach to taki drzewostan lub drzewo mogą zostać zakwalifikowane do tzw. czwartej części Krajowego Rejestru Materiału Podstawowego. Dzięki tym badaniom poznać można również zmienność w ramach gatunku – mówi dr hab. inż. Jack Banach prof. UR w Krakowie.
Każdy taki obiekt badawczy, ma swojego opiekuna naukowego, z którym nadleśnictwo na bieżąco może konsultować kwestie związane z prowadzeniem uprawy przez kolejne lata. Mieleccy leśnicy będą mieć zatem wielokrotnie okazję spotkać się z naukowcami, również podczas kolejnych analiz i pomiarów. Pierwsze, wykonywane są już po roku od posadzenia uprawy i dotyczą głównie przeżywalności, czyli ile sadzonek się przyjęło. Po 5 latach dokonuje się pomiaru wysokości. Rzeczywista ocena nastąpi dopiero po 10 latach od założenia uprawy, gdzie przewiduje się pomiary wysokości, średnicy na wysokości 1,3 m jak i ocenę cech jakościowych.
W tym roku program obchodzi już 20 lat, co powoduje, że te najstarsze uprawy, z 2006 roku, można uznać za przetestowane. W Nadleśnictwie Mielec na wyniki będziemy musieli jeszcze trochę poczekać…
Tekst i zdjęcia: Magdalena Różycka